enuma-elish blog

    Notatki wariatki.

    Wind.

    2

    Kolejny kontrakt i kolejna wiza.
    Jeszcze jeden szybki wyjazd na białe szaleństwo.
    A potem powrót do morza, gór, wiatru i słońca.

    Wind.

    0

    Jest po deszczu.
    Dzień nie był upalny.
    Noc jest ciepła a morze spokojne.
    Światła miasta odbijają się w jego tafli.
    Lubię ten moment kiedy słony wiatr dotyka mojej twarzy.

    Wind.

    0

    Słowo się rzekło.
    Kontrakt i wiza są.
    Termin wyjazdu prawie.
    Praca w trakcie tworzenia.
    Lokator do mieszkania jest.

    Dreszczyk emocji też jest.

    Wind.

    0

    Opanowałam narty.
    Odetchnęłam górskim powietrzem.
    Za 5 tygodni przeprowadzka.
    Szkolenia, pisanie, nauka.

    Wind.

    0

    Półtora miesiąca intensywnej pracy do obrony i dwa wyjazdy.

    Pożegnanie na kilka miesięcy z domem i przeprowadzka do innego kraju.

    Nareszcie jest tak jak ma być.

    Wind.

    0

    Jak narkotyk.
    4 kraje w 46 godzin.
    Majestatyczne Alpy.
    Ostre zimowe powietrze w płucach.
    I wiatr we włosach.

    Wind.

    0

    Zapowiada się bardzo atrakcyjny i obiecujący w niespodzianki rok. Bardziej niż mogłam przypuszczać.

    Wind.

    0

    Gdzieś na dalekich granicach mojej migreny telepie się świadomość, że wyjazd już jutro, nic nie ogarnęłam, dzisiaj mam ciężki dzień i wstałam zdecydowanie za późno. Wrócę również za późno. Jutro od rana towarzyszyć mi będą słówka „wcześnie” i „szybciej”. Niby to tylko Londyn ale reisefieber nie odpuszcza nawet na tak niedaleką trasę.

    Wind.

    0

    2014 rozpoczął się z takim hukiem, że z niecierpliwością czekam na kolejne dni i miesiące :)

    Wind.

    0

    To było najlepsze powitanie Nowego Roku ever!


    • RSS